Motywacja

Dystans bliskości + PREZENTACJA!

Niezły dream team (od lewej): Tomasz Chodkowski z Medela Polska, Alicja Kost z Mataja.pl, taki jeden drwal i Agata Aleksandrowicz z Wydawnictwa Mamania

Zaproszenie mnie na Konferencję Bliskości było jak wpuszczenie fana disco polo do filharmonii z prelekcją na temat dźwięku synkopowanego.

Kiedy pół roku temu Agata Aleksandrowicz z Wydawnictwa Mamania (prywatnie prowadząca bloga Hafija.pl) zaproponowała mi przygotowanie prezentacji o blogach ojcowskich i wygłoszenie jej przed około 200 rodzicami bliskości, pomyślałem, że pomyliła leki. Albo powinna zmienić dilera. No i że alkohol twój wróg!

Serio i bez kokietowania – nie uważam się za ojca bliskości, co najwyżej aspiruję. Mam świadomość swoich słabości w relacjach z dziećmi i powtarzania w nich wszystkich błędów, które popełnili moi rodzice w relacji ze mną. Do tego dokładam swoje własne, wynikające z mojego temperamentu, przemęczenia czy niecierpliwości. Co prawda jestem mądrzejszy o te kilka córek więcej (ukułem nawet twierdzenie, że profesjonalnym rodzicem zostaje się po trzecim dziecku), ale to wciąż głównie teoria. Praktyka pozostawia wiele do życzenia.

 

Zaczynamy!
Posted by Mamania on 30 listopada 2015




Postanowiłem więc, że potraktuję to zaproszenie nie jako docenienie moich dotychczasowych, wątpliwych osiągnięć rodzicielskich, ale jako wyzwanie. Nie umiesz być rodzicem bliskości? To się ucz! Nie będzie ci się udawać? To próbuj dalej! Będziesz załamany porażkami? Nie mazgaj się, tylko wstawaj i pracuj. Rodzicielstwo bliskości samo się nie zrobi!

Bo tak naprawdę rodzicem bliskości nie zostaje się nigdy. Nikt ci nie wyda certyfikatu jakości jak po ukończeniu jakiegoś kursu. Rodzicielstwo bliskości to stawanie się – to proces, który wciąż trwa, ewoluuje, zmienia się wraz z dorastaniem twojego dziecka i wraz z twoim własnym dojrzewaniem. Agata mi to uświadomiła.

To było pół roku wytężonej, cierpliwej, solidnej pracy – głównie nad sobą, ale przecież też nad polepszeniem relacji w całej rodzinie. Bo szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dzieci. Ooo… [westchnięcie pełne wzruszenia, chusteczki mode on]

Ale wróćmy do rzeczywistości. 😉

 

O ojcach mówi Marcin Perfuński – supertata.tv – Marcin Perfuński
Posted by Mamania on 30 listopada 2015




O czym więc mówiłem do tych ludzi? Do rodziców, którzy pochłonęli tony lektur o rodzicielstwie bliskości. Którzy realizują je na co dzień i to z sukcesami, o czym zresztą piszą na swoich blogach. Bo jakoś tak jest, że rodzice bliskości często prowadzą blogi. Czym więc miałbym ich zaskoczyć?

Ten, kto choć raz pojawiłby się na Konferencji Bliskości i omiótł wzrokiem salę, prawdopodobnie dostrzegłby jeden szczegół: otóż na tę konferencję przychodzą głównie kobiety. Zaryzykowałbym twierdzenie, że 99 procent uczestników to mamy. Czyżby w ogóle nie było ojców bliskości albo się mocno ukrywali? Ależ są! Mało tego – o swoim ojcostwie tworzą blogi. Nawet jeśli swojego podejścia dzieci nie nazywają bliskościowym, to można w ich sposobach wychowania znaleźć elementy z nim spójne.

Ale jest też pewien rys, który moim zdaniem odróżnia ojcowskie podejście do dzieci od matczynego. To większa skłonność do podejmowania ryzyka. To rzucanie wyzwania światu, chociaż świat chce nas pożreć, przeżuć i wypluć. To patrzenie na rzeczywistość jak na pole, które trzeba uprawić, choć pełno w nim kamieni, chwastów i resztek z budowy „przypadkowo” zostawionych przez robotników w ziemi (wiem coś o tym, bo już nie raz przekopywałem swój ogródek…).  I najważniejsze – zachęcanie dzieci do tego, by były w ofensywie, a nie defensywie

#takasytuacja, że mówię o blogach ojcowskich na III Konferencji Bliskości. Akurat o wpisie Jakuba z Oczekujac.pl, który…
Posted by Marcin Perfuński on 28 listopada 2015




O tym właśnie była moja prelekcja. Dlatego dałem jej nieco prowokacyjny tytuł: „Dystans bliskości – czyli ojcowie piszą blogi”. Bo w tej nieco szaleńczej postawie ojców jest zawarta strategiczna mądrość, którą chyba najlepiej wyraził Maciej Mazurek z bloga zuchpisze.pl:

„Nie mogę żyć za nich, nie mogę usuwać wszystkich problemów. Przeciwnie, moim zadaniem jest BYĆ przy nich kiedy będą rozwiązywać problem. Moim zadaniem jest BYĆ przy nich kiedy podejmują działania. Ja mówię: bądźcie mężni i mocni, a ja BĘDĘ z Wami. Ja JESTEM, wspieram, patrzę. Ty działasz, idziesz, walczysz”.

Oprócz Maćka bohaterami mojej prelekcji byli też:


Na specjalne podziękowania zasługują:

Kamil Nowak z BlogOjciec.pl
Maciek Mazurek z ZuchPisze.pl
Jakub Pasek z Oczekujac.pl

którzy poświęcili mi swój czas na konsultacje dotyczące ich blogów.

Zapraszam do oglądania i komentowania. Aha, dodam, że to była moja pierwsza prezentacja w życiu wygłoszona publicznie. Fajne doświadczenie. 🙂


Pozdrawiam,
Marcin Perfuński

 

Share: