EdukacjaMotywacjaWspółpraca

Kosmetyki za darmo? Uważaj, bo to scam!

Co za okazja: kosmetyki warte tysiąc złotych rozdawane za darmo! Trzeba tylko wypełnić formularz przesyłki, żeby opłacić kuriera. Nie skorzystasz? No widzisz, a moja córka nie skorzystała – i miała rację, bo to był scam!

To autentyczna historia z wakacji. Na jednej z internetowych grup dla nastolatków krążyła niezwykła oferta: znana sieć drogerii rozdaje za darmo kosmetyki warte tysiąc złotych! Wystarczy wypełnić formularz z danymi adresowymi oraz opłacić kuriera, a potem czekać i patrzeć…

…jak pieniądze znikają z konta. Bo to był scam, czyli internetowe oszustwo! Cyfrowi złodzieje potrafią wymyślić tak przekonującą opowieść i zaprojektować tak wiarygodnie wyglądającą stronę, że na ich machlojki nabiera się coraz więcej osób.

Społeczna odpowiedzialność internetu, czyli w kupie siła!

Problem jest poważny. Według raportu Santander Consumer Banku „Test z cyberbezpieczeństwa” ponad połowa Polaków przynajmniej raz doświadczyła próby cyberoszustwa, a niemal co piąta osoba (18%) padła ofiarą kradzieży wrażliwych danych lub pieniędzy.

Przestępcy wykorzystują popularne kanały komunikacji: rozsyłają e-maile, SMS-y oraz wiadomości przez komunikatory, takie jak Messenger czy WhatsApp. Z tych samych narzędzi korzystają również nasze dzieci, a to rodzi ryzyko, że coraz częściej będą one się stykać się z próbami oszustw.

Ich skala rośnie, co potwierdza roczny raport CERT Polska przedstawiający krajobraz bezpieczeństwa polskiego internetu. Wynika z niego, że w 2024 roku zespół CERT Polska zanotował 600 990 zgłoszeń, na podstawie których zarejestrowano 103 449 incydentów bezpieczeństwa, które miały lub mogły mieć niekorzystny wpływ na cyberbezpieczeństwo.

Liczba zgłoszeń w 2024 roku w porównaniu z rokiem 2023 wzrosła o 62%, natomiast liczba zarejestrowanych incydentów cyberbezpieczeństwa w 2024 roku zwiększyła się o 29% w stosunku do 2023 roku. Mimo że wzrost liczby incydentów jest mniejszy niż w poprzednich latach, nadal widoczna jest tendencja wzrostowa

– to jeden z wniosków z raportu.

Niepokoi wzrost liczby incydentów, ale cieszy wzrost liczby zgłoszeń. To świadczy o tym, że rośnie świadomość dotycząca bezpieczeństwa w sieci, a także poczucie społecznej odpowiedzialności – incydent zgłoszony i zablokowany przez CERT Polska czyni internet bezpieczniejszym miejscem dla nas wszystkich.

Niestety, możemy spodziewać się, że będzie tylko gorzej, bowiem od kilku lat przestępcy mają wsparcie w postaci sztucznej inteligencji. Już teraz trudno rozpoznać czy mamy do czynienia z autentycznym filmem, czy jednak tworem AI, za pomocą którego ktoś chce przykuć naszą uwagę i skusić do kliknięcia w tajemniczy link.

Połowa dzieci doświadczających cyberprzemocy nikomu o tym nie mówi

No dobrze, co zatem możemy z tym zrobić? I jak do tego świata niepewnej przyszłości przygotować następne pokolenia?

Zanim o rozwiązaniach, najpierw rzućmy okiem na statystyki dotyczące dzieci. Te przynosi cykliczny raport “Nastolatki”, który od 2014 co dwa lata aktualizuje Państwowy Instytut Badawczy NASK. To badanie zachowania polskich nastolatków w internecie i ich opinii na temat sieci.

Dodatkowo od 2018 r. badaniem tym objęci są także rodzice uczniów, co umożliwia zestawienie opinii nastolatków z obserwacjami dorosłych. Okazuje się, że rozjeżdżamy się i to znacznie, bo nastolatki robią w sieci co innego niż dorosłym wydaje się, że robią.

Ale dziś nie o tym, tylko o aktualnym kontekście, w jakim funkcjonują dzieci, a pośrednio również my.

Otóż:

  • 82% dzieci otrzymuje pierwszy telefon lub smartfon z dostępem do internetu przed ukończeniem 11. roku życia
  • połowa dzieci doświadczających przemocy w internecie z nikim się tym nie podzieliła
  • 21% – tylko tyle dzieci ma ustalone jakiekolwiek zasady korzystania z internetu
  • 31% dzieci wykazuje oznaki uzależnienia od internetu
  • 11% spotkało się z nieznajomym dorosłym poznanym przez internet
  • 28% dzieci otrzymało nagie lub półnagie zdjęcia
  • 22% nastolatków przyznaje, że ogląda patostreamerów.

To dane ze strony www.bezpiecznydzien.pl prowadzonej przez NASK. Zawiera ona nie tylko “diagnozę”, ale dostarcza też “receptę”. Na początek nie trzeba wiele, a większość rozwiązań mamy już w sobie.

Nie musisz być ekspertem, ale musisz być blisko!

Spójrzmy prawdzie w oczy: technologie rozwijają się coraz szybciej, a my nadążamy za nimi coraz wolniej. Do lamusa odeszły czasy, w których wiedzieliśmy, co w “cyfrowej” trawie piszczy. Warto to sobie uświadomić, żeby nie ulec paradoksowi pewności siebie, czyli błędnemu przekonaniu o własnej wiedzy, które osłabia naszą czujność – zwłaszcza że tu nie chodzi tylko o nasze bezpieczeństwo, ale i bezpieczeństwo dzieci.

Jest jednak pewien obszar, w którym możemy być krok przed technologiami i to niezależnie od czasów. Chodzi o relację.

Pamiętaj jednak, że Twoje dziecko nie potrzebuje eksperta od internetu. Potrzebuje dorosłego, który jest obecny, do którego może zwrócić się w razie wątpliwości. Dorosłego, który jest blisko, zadaje pytania i pomaga szukać odpowiedzi, wspierając w budowaniu kompetencji w tym obszarze.

To cytat ze strony www.bezpiecznydzien.pl, który powinien być naszym wektorem nie tylko w kontekście nowych technologii. Ale nawet ograniczając to podejście do samych aktywności cyfrowych, to gdzieś na ich końcu tak naprawdę jest człowiek.

Świetnie to widać w tych 6 poradach, które można znaleźć na stronie www.bezpiecznydzien.pl

Cudowne, prawda? Tak dalekie od szalejących algorytmów, rewolucji modeli językowych czy tego wszystkiego, co nas tak triggeruje w kontekście nowych technologii.

A jednocześnie tak bardzo zbliżające nas do siebie właśnie przez to, że owe nowe technologie – mimo swojej cyfrowej doskonałości – nie mają w sobie tego ludzkiego pierwiastka, którego wyrazem jest ufność, poszanowanie emocji i pewność, że ten drugi człowiek chce dla nas dobrze. A to może zapewnić tylko rodzic, nie AI.

* * *

A wracając do historii, od której zacząłem ten tekst, to mogła ona skończyć się dramatem, a stała się szansą. Bo opanowawszy własne emocje i wysłuchawszy relacji córki, zacząłem z nią rozmawiać o tym, czym jest SCAM, jak go zweryfikować i gdzie zgłaszać.

Potem ona wróciła na grupę, na której znalazła tę “świetną” ofertę, i poinformowała koleżanki, żeby w nic nie klikały, a już na pewno nie podawały żadnych danych. Prawdopodobnie ocaliła je od wpadnięcia w czarną dziurę – niby tylko cyfrową, ale doprowadzającą do realnych strat.

Więcej praktycznych wskazówek znajdziesz na stronie kampanii NASK www.bezpiecznydzien.pl

Marcin Perfuński
kontakt@supertata.tv

Źródła:

Materiał powstał we współpracy z NASK PIB

Share:

Leave a reply